czwartek, 14 kwietnia 2011

trzmiel ziemny

Heh, dawno mnie nie było- wiem:) w sumie zdjęcia, które zaraz zamieszczę miałam wstawić jakieś dwa tygodnie temu, ale jakoś tak nie miałam natchnienia. Dziś jednak mam tak zwany dzień głupawki, czyli dobry humor, a co za tym idzie natchnienie:) A więc od początku. Jakiś czas temu, w pierwszą wiosenną niedzielę, nie mogąc wysiedzieć w wielkim mieście, udałam się na łono natury, a dokładniej do kuzynki za miasto. To była pierwsza ciepła niedziela, wyczekiwana od tak dawna! :) nie mogłam przepuścić takiej okazji. Poszłam do ogrodu a tam ku mojemu zaskoczeniu, na kwiatach urzędowały trzmiele:),  zaskoczeniu, ponieważ po tak długim czasie siedzenia w mieście kompletnie zagubiłam poczucie, że nasi mali przyjaciele już zaczęli swoją wędrówkę życia:). Nie zastanawiając się pstryknęłam kilka zdjęć. Oto trzy z nich:


































Moje ulubione:)


Trzmiel ziemny Bombus terrestris L. należy do rodziny pszczołowatych Apidae. Życie trzmieli przypomina życie pszczół, gdyż są to owady społeczne. Królowa po przezimowaniu zakłada gniazdo, w którym składa jaja. Po okresie około miesiąca lęgną się robotnice, które budują nowe komory w gnieździe, a   także znoszą pyłek. Królowa po zapłodnieniu przez samca szuka miejsca do przezimowania. Ot i cała filozofia:). Będąc małą dziewczynką bardzo bałam się użądlenia przez trzmiela. Jakie to przeżycie dla małego dziecka  kiedy leci na niego taki ogromny owad!! Ale jak się ostatnio dowiedziałam, moje obawy były bezpodstawne! Owszem, trzmiel może użądlić, ale tylko jeśli się go podrażni, w innym wypadku jesteśmy mu obojętni:). Trzeba też wiedzieć, że owady te, podobnie jak pszczoły są zapylaczami, a więc pełnią bardzo pożyteczną funkcję. Niestety w wielu przypadkach nie doceniamy tego:( Dlatego uczulam każdego, żeby ich nie zabijać , one naprawdę tylko groźnie wyglądają, a poza tym są prześliczne i przy bliższym poznaniu bardzo zyskują:)

1 komentarz: