wtorek, 27 grudnia 2011

Wonnica piżmówka

Witam!
oj jak dawno mnie tutaj nie było :) ale już jestem i chcę zaprosić wszystkich wielbicieli małych stworzeń na-uwaga-krótki filmik. Za oknami szaro, buro a więc postanowiłam porobić porządki na komputerze i znalazłam filmik o którym kompletnie zapomniałam! Pewnego ciepłego sierpniowego dnia siedząc w ogrodzie przyleciał do mnie piękny i dużych rozmiarów przedstawiciel rodziny kózkowatych Cerambycidae. Popatrzcie sami:

Niestety jakość filmu nie jest powalająca, ale nawet mimo tego widać z jakim pięknym owadem miałam przyjemność obcować:). Wonnica piżmówka Aromia moschata  należy do rzędu chrząszczy. Jej rozwój związany jest z wierzbą. W przypadku masowego nalotu żer może doprowadzić do zamierania drzewa. Nie zmienia to jednak faktu i zgodzicie się chyba ze mną, że jest to owad bardzo urodziwy :) Dla osób o wyczulonym zmyśle węchu ciekawostka, owad ten wydziela substancje o intensywnej woni piżma. Życzę wszystkim wielbicielom owadów, żeby kiedyś mogli z bliska podziwiać tego niemałego, kolorowego chrząszcza:)

wtorek, 10 maja 2011

chowacz podobnik

a więc maj! miesiąc soczystej zieleni, kwitnących bzów, śpiewu godowego ptaków.. słowem, mój ukochany miesiąc!! :) właśnie w weekend majowy wybrałam się na spacer i nie mogłam nie odwiedzić pola rzepaku rosnącego nieopodal mojego domu. Oj co to była za uczta dla mnie;) no i nie tylko dla mnie oczywiście. Tak jak przypuszczałam znalazłam mnóstwo słodyszków ale również delikwenta, który jest tematem niniejszego postu, a więc chowacza podobnika:) nazwa łacińska Ceutorhynchus assimilis. Jest to mały chrząszcz z rodziny Curculionidae ryjkowcowate, który jest groźnym szkodnikiem upraw rzepaku. Samice wygryzają otworki w łuszczynach, po czym składają do nich pojedynczo jaja. Po wylęgu, larwy żerują wewnątrz łuszczyn wygryzając nasionka. Ot i cała filozofia:) a na poważnie to żeby nie było tak na "sucho" to zamieszczam foty:
































Zdjęcia niestety nie pokazują dokładnie jaki sympatyczny ryjek ma chowacz. Zainteresowanych zapraszam na pola rzepaku. Naprawdę znaleźć go nie jest trudno, a szukanie sprawia wiele frajdy:) zresztą jak w przypadku większości owadów.

czwartek, 14 kwietnia 2011

trzmiel ziemny

Heh, dawno mnie nie było- wiem:) w sumie zdjęcia, które zaraz zamieszczę miałam wstawić jakieś dwa tygodnie temu, ale jakoś tak nie miałam natchnienia. Dziś jednak mam tak zwany dzień głupawki, czyli dobry humor, a co za tym idzie natchnienie:) A więc od początku. Jakiś czas temu, w pierwszą wiosenną niedzielę, nie mogąc wysiedzieć w wielkim mieście, udałam się na łono natury, a dokładniej do kuzynki za miasto. To była pierwsza ciepła niedziela, wyczekiwana od tak dawna! :) nie mogłam przepuścić takiej okazji. Poszłam do ogrodu a tam ku mojemu zaskoczeniu, na kwiatach urzędowały trzmiele:),  zaskoczeniu, ponieważ po tak długim czasie siedzenia w mieście kompletnie zagubiłam poczucie, że nasi mali przyjaciele już zaczęli swoją wędrówkę życia:). Nie zastanawiając się pstryknęłam kilka zdjęć. Oto trzy z nich:


































Moje ulubione:)


Trzmiel ziemny Bombus terrestris L. należy do rodziny pszczołowatych Apidae. Życie trzmieli przypomina życie pszczół, gdyż są to owady społeczne. Królowa po przezimowaniu zakłada gniazdo, w którym składa jaja. Po okresie około miesiąca lęgną się robotnice, które budują nowe komory w gnieździe, a   także znoszą pyłek. Królowa po zapłodnieniu przez samca szuka miejsca do przezimowania. Ot i cała filozofia:). Będąc małą dziewczynką bardzo bałam się użądlenia przez trzmiela. Jakie to przeżycie dla małego dziecka  kiedy leci na niego taki ogromny owad!! Ale jak się ostatnio dowiedziałam, moje obawy były bezpodstawne! Owszem, trzmiel może użądlić, ale tylko jeśli się go podrażni, w innym wypadku jesteśmy mu obojętni:). Trzeba też wiedzieć, że owady te, podobnie jak pszczoły są zapylaczami, a więc pełnią bardzo pożyteczną funkcję. Niestety w wielu przypadkach nie doceniamy tego:( Dlatego uczulam każdego, żeby ich nie zabijać , one naprawdę tylko groźnie wyglądają, a poza tym są prześliczne i przy bliższym poznaniu bardzo zyskują:)

poniedziałek, 28 marca 2011

słodyszek rzepakowiec

Naszą entomologiczną podróż chce rozpocząć od mojego ulubionego owada, a mianowicie słodyszka rzepakowca (Meligethes aeneus). Tego małego niepozornego chrząszcza darze ogromnym sentymentem, albowiem przypomina mi błogie chwile dzieciństwa spędzone w łanie pachnącego rzepaku. Każdy kto choć raz widział w kwietniu pole usłane żółto kwitnącym rzepakiem powinien zrozumieć mój zachwyt tą rośliną, a co za tym idzie naszym małym przyjacielem jakim jest słodyszek. Niestety nie wszyscy są w stanie podzielić mój zachwyt :( Słodyszek tylko ładnie wygląda, a w rzeczywistości to bezwzględny szkodnik plantacji rzepaku:( tak, tak... każdego roku rolnicy (w tym mój Tatuś) walczy z nim zaciekle - nad czym ja oczywiście ubolewam. Jak głosi przysłowie "nie wszystko złoto co się świeci"- no i podobnie jest ze słodyszkiem... Ale ja tu gadu gadu, a wy możecie nie wiedzieć jak mój ulubieniec wygląda. Oto on:



 a tu dwaj sprawcy, słodyszek po lewej a chowacz podobnik po prawej:)










Słodziak prawda? Mała czarna pchełka :) ale to nie pchła!! pod żadnym pozorem!! Może jak już zaczęłam to teraz parę mądrych słów :D Słodyszek należy do rodziny łyszczynkowatych (Nitidulidae), rzędu chrząszczy (Coleoptera). Posiada chitynowy błyszczący pancerz barwy czarnej. Ciało owalne, aparat gębowy gryzący. Jego postać dorosła wyjada pąki kwiatów rzepaku i tym samym uniemożliwia rozwój łuszczyn, na których plantatorom tak zależy. Myślę, że więcej szczegółów nie potrzeba:) zainteresowanych zapraszam na uprawy rzepaku, chociaż zapewniam, że jeśli znajdziecie się w jakiś piękny kwietniowy dzień za miastem, ubrani np. w żółty T-shirt to on sam do was przyleci:) uwielbia żółty kolor:) takie jego małe fanaberie. Ojoj ale się rozpisałam, no nic, sądzę że jak na początek wystarczy. Mam nadzieję, że kiedyś każde z was będzie miało możliwość zapoznania się bliżej z moim małym przyjacielem:)